26.4.17

Omlet ze szparagami

Kolejną zaletą bycia bezrobotnym jest to, że leniwe śniadanie można mieć codziennie a nie tylko w weekendy. Już nie muszę dokarmiać się na szybko jogurtem i pić małą kawę (bo po dużej mój pęcherz odzywał się zanim jeszcze dojechałam do pracy). Teraz piję kawę w największym kubku, mogę zjeść na co mam tylko ochotę a do tego śniadanie to, jadam w okolicach godziny 10. Wcześniej nie chce mi się wychodzić z łóżka. Przejście z fazu snu do fazy "codzienność" jest dla mnie katuszem. Nie potrafię się wybudzić, a jak już jestem na dobrej drodze to przychodzi do łóżka mój najwspanialszy czworonożny przyjaciel, kładzie się obok mnie...no i sami rozumiecie, jak tu wyjść. 

Wczoraj udało mi się być bardziej stanowczą i po porannym spacerze z psem, nie przebrałam się w piżamkę i nie wskoczyłam w tą jeszcze ciepłą kołdrę, ale za to przepadłam na kilka godzin z książką w ręku. Kto by pomyślał, że thrillery potrafią być tak wciągające. Cztery dni, dwie książki, prawie dziewięćset stron. Nie zaniedbuję przy tym mojej codziennej listy "to do" , za dużego mam na jej punkcie hopla. Żeby dorosłego człowieka cieszyło wykreślanie rzeczy, które już zrobił...a może my jednak nie jesteśmy wcale tacy dorośli jak nam się wydaje :) 


Omlet ze szparagami

Składniki (1 porcja):

  • 2 jajka
  • 4-5 zielonych szparagów
  • 1 łyżeczka masła
  • sól, pieprz
Przygotowanie:
  1. Ze szparagów ułamać twarde końcówki, wyrzucić. Resztę umieścić w naczyniu i zalać wrzątkiem, żostawić na kilka minut, żeby szparagi zmiękły. Kiedy będą miękkie pokroić w nieduże kawałki, jak na zdjęciu.
  2. Jajka wbić do miseczki, przyprawić solą i pieprzem, roztrzepać.
  3. Na patelni roztopić masło, wlać jajeczną masę. Smażyć na niezbyt dużym ogniu. Kiedy doł omleta będzie ścięty posypać górę pokrojonymi szparagmi. Smażyć pod przykryciem, aż całość będzie ścięta. Omleta zsunąć na talerz. 


1 komentarz:

Będę wdzięczna wszystkim anonimowo komentującym za podanie imienia, albo chociaż pseudonimu. Dziękuję.

Top Blogi
TOP