10.7.17

7 propozycji śniadaniowych

Od kiedy nie pracuję zawodowo zgubiłam swój rytm dnia. Niby zawsze było tak, że kiedy wstawałam wcześnie rano i moim śniadaniem był po prostu jogurt mówiłam sobie, że gdyby nie praca to celebrowałabym każde śniadanie tak jak te weekendowe. Rzeczywistość zweryfikowała moje słowa...mimo spokojnych, nieśpiesznych poranków nie było miejsca na śniadania, nawet jogurt. Wstałam o 10, przegryzłam jakieś ciasteczko, albo banana i tak już szło dalej, aż do obiadu ciągle coś przegryzałam, albo wstałam o 8 i zaczęłam dzień od ćwiczeń, później prysznic, inne mniej ważne rzeczy i nie czułam głodu, więc o śniadaniu nie myślałam. 
Zreflektowałam się dopiero wtedy kiedy bliżej przyjrzałam się temu co jem i niby jadłam to co zdrowe, ćwiczyłam wylewając z siebie siódme poty a moje ciało nie piękniało, a wręcz się rozrastało. Na wadze co rusz kilka deko więcej co doprowadzało mnie do szewskiej pasji. Bo przecież już miałam ogromną motywację, robiłam tak wiele a ciało się temu nie poddawało. 
Wprowadziłam do swojego dnia dwa ważne punkty. Śniadania i 2 litry wody dziennie, nie licząc kawy i herbaty (do tej pory piłam tak mało, że aż wstyd się przyznać). Możecie wierzyć lub nie, już po tygodniu zaczynam odczuwać pozytywne skutki tej zmiany. 

Żeby jedzenie śniadań weszło mi lepiej w nawyk przez tydzień robiłam zdjęcia tego co jem i zamieszczałam na Instagramie. Powstało z tego 7 propozycji śniadań, które prezentuję poniżej.

omlet na słodko z dwóch jaj

2 kanapki z jajkiem sadzonym i platry boczku

placuszki z owocami

kanapki z awokado, pomidorem, jajkiem i papryką

nocna owsianka z czereśniami, migdałami, suszonym mango i płatkami kokosa

omlet bananowy. (banan zblendowany z dwoma jajkami +1 łyżka mąki kokosowej)

7. naleśniki z kremem kokosowym (śmietanka kokosowa wymieszanz  jogurtem naturalnym)


3 komentarze:

  1. wspaniałości na dzień dobry:)

    OdpowiedzUsuń
  2. no no moja droga przyszalałaś z tymi śniadankami. Ja teraz mam czas bo jestem w Polsce a i tak przeważnie na śniadanie jem kanapki (choć takie ładne kolorowe) lub po prostu owoce z jogurtem sojowym. Naleśniki? ojj nie chciałoby mi się hehe chyba że zostałyby z poprzedniego dnia:)
    A co do wody to wiem po sobie- jak tylko wypijam za mało od razu coś się złego z ciałem dzieje, jestem ospała i więcej jem- woda to zawsze wybawienie:)
    pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń

Będę wdzięczna wszystkim anonimowo komentującym za podanie imienia, albo chociaż pseudonimu. Dziękuję.

Top Blogi
TOP