Najnowsze wpisy

18.9.17

Omlet z parmezanem i figami

W sobotę mąż budzi mnie pytaniem czy chcę połowę omleta. Stwierdziłam, że taka okazja nie trafia się często, żebym dostała śniadanie do łóżka, więc biorę w ciemno, nie pytając z czym bo jeszcze zmieni zdanie i zje całego sam. Dostaję dużą porcję omleta nadzianego szynką i camembertem. Idealne białkowo-tłuszczowe śniadanie. Jedząc zastanawiam się jak to cholera jest możliwe, że on nie użył miksera, a ja zawsze oddzielnie białka, oddzielnie żółtka a grubością ten mój dopieszczony wcale nie różni się od tego, którego właśnie jem. Do tego jest tak ładnie ścięty i przyrumieniony, no zupełnie inny niż moje, mimo tak wkładanego mojego trudu. I kiedy już kończę jeść i podziwiać dopytuję o proces przygotowania powiedz, a na której patelni go zrobiłeś, a dodałeś mąki, a przewracałeś na drugą stronę ? o ile rodzaj patelni nie miał tu dużego znaczenia, o tyle okazało się w końcu, że to piękne ścięcie i chrupanie omlet zawdzięcza parmezanowi! Więc w niedzielny poranek przetestowałam patent i spójrzcie jaki piękny omlet z tego wyszedł! 

16.9.17

Fit babeczki z kremem czekoladowym, bez glutenu

I wtedy wchodzę ja, cała na biało...no dobra, cała na biało nie mogę, bo panna młoda jeżeli nie zwróciłaby mi uwagi wprost to mogłaby zabić mnie wzrokiem. Za to będę lady in red. Czy do czerwonej, krótkiej sukienki pasują czerwone szpilki (a jeżeli tak, to co z torebką) ? Bo właśnie w szpilkach tego koloru spędzam piątkowy wieczór, sprawdzając czy będę w stanie spędzić w nich również całą, na dodatek taneczną noc. Okej, do wesela zostały jeszcze trzy tygodnie, ale w tym roku to moje pierwsze, stąd to podekscytowanie...A dobra, ubrałam też sukienkę! (dodatki już sobie odpuściłam) Żeby nie pomiąć to nie siadam, a żeby nie poplamić to nawet wody się nie napiję. Chociaż do takiego stroju to aż się prosi o jakąś lampkę wina. Sukienkę kupiłam tydzień temu, taką przyciasnawą - czy wspominałam, że lubię ryzyko ? wzięłam ją z kilku powodów. Po pierwsze jest jakby uszyta po to, żeby eksponować mój tatuaż na plecach, po drugie jeszcze nigdy nie miałam tak ładnych nóg w sukience, a po trzecie to wywołała mały efekt "wow" u mojego męża, jako jedyna z dziesięciu przymierzonych tego dnia. Na wieszaku były dwa ostatnie rozmiary, ten, który wzięłam i jeden większy, luźniejszy. Ale przecież ja jestem na diecie, ja ćwiczę, ja w miesiąc jeszcze schudnę i w za dużej sukience nie pójdę bo straci swój urok. To wzięłam mniejszą. Za trzy tygodnie potwierdzę czy było warto, czy będę na gwałt szukała czegoś nowego. Motywacja level hard! 
Sukienka wisi na wieszaku, na widoku, ale niech sobie wisi. To mi nie przeszkadza w jedzeniu żytnich ciasteczek przepis, ani babeczek z czekoladowym kremem. Toż to wszystko dietetyczne jest! 

14.9.17

Ciasteczka żytnie z dżemem (bez cukru)

Wróciłam do swojego systemu planowania dnia i odzyskałam równowagę. Oczywiście nadal czyhają na mnie wszelkie złe moce, które mniej lub bardziej skutecznie opóźniają wykonanie mojego dziennego planu, ale mam za sobą trzy dobrze spożytkowane dni a czwarty ma dobrą perspektywę. Zrobienie listy to najmniejszy problem, trzeba się pilnować żeby w wyszukiwarkę nie zacząć wpisywać youtuba. To nawet nie chodzi o filmiki pożerające czas, ale o muzykę również. Niestety żeby się porządnie skupić i zrobić chociażby wpis na bloga potrzebuję ciszy absolutnej. Do tego ćwiczę silną wolę i kładę telefon tak, żeby był blisko, ale żeby nie był w zasięgu wzroku. Inaczej co dwie minuty odświeżam Instagram i dziwię się, że tam się niemal nic nie zmieniło, podobnie zresztą robię z fanpagem na facebooku. A do tego jeszcze dochodzą prywatne sprawy. 
Większość rzeczy z listy to do na dany dzień ma związek przyczynowo-skutkowy tzn, najpierw jest wyjście z psem, później czas na śniadanie, po śniadaniu należy odpocząć i wtedy można sprawdzić maile czy posłuchać muzyki. Po odpoczynku są ćwiczenia, po ćwiczeniach prysznic i tak dalej. Stąd też wiele czynności wykonuję codziennie w tych samych godzinach, albo przynajmniej w tym samym przedziale czasowym. To prawie jakbym pracowała zawodowo, nie ? 
A w pracy zawodowej zawsze jest czas na kawkę, (najczęśniej w liczbie mnogiej) a jak kawka to i ciasteczka. Domowe najlepsze, 100% bo nawet dżem własnej roboty - tutaj przepis. Ciastka dla diabetyków, cukrzyków, insulinoodpornych, zgodne z dietą glikemiczną.

12.9.17

Dżem śliwkowy bez cukru.

Są takie przepisy, w których cukier wydaje się być niezbędny. Jak dżemy właśnie, bezy czy kruche ciasto pod jabłecznik. Dopiero kiedy postanowi się unikać cukru czy to z powodu chęci zgubienia kilku kilogramów, czy z powodów zdrowotnych zaczyna się kombinowanie. A po drugie dopiero wtedy zdajemy sobie sprawę z tego, że ten cholerny cukier jest wszędzie! i to w ilościach tak potężnych, że ciężko w to uwierzyć. Dla przykładu w sklepowym dżemie na 100g produktu jest 44g cukru. To przecież niemal połowa! Oczywiście zdarzają się dżemy lepsze i gorsze pod tym względem, ten był chyba najgorszy. W każdym razie skutecznie zniechęcił mnie do jego zakupu. I wiecie co to jest świadome odżywianie ? świadome odżywianie jest wtedy kiedy zdamy sobie sprawę z tego co ukrytego jemy w tych wszystkich gotowcach z supermarketów. Ja wiem, że nie ma czasu, świat pędzi więc i my musimy żeby się ciągle w nim liczyć, ale nie zawsze to co ma nam ułatwiać i upraszczać życie jest dla nas dobre. To jak z google, niby znajdzie Ci najbliższą aptekę, najbliższy objazd, wskaże drogę bez korków, ale ceną jest Twoja prywatność. Bo google wtedy doskonale wie gdzie jesteś (sam zezwoliłeś na dostęp aplikacji do swojej lokalizacji), wie, że jedziesz do apteki i wie, że poprzez reklamy aptek, leków, suplementów może wpłynąć na Twoją decyzje o ich zakupie. 
Ceną świadomego odżywiania i świadomych zakupów jest Twoje zdrowie. 

10.9.17

Sałatka z gruszką i granatem

Na diecie warto przeprosić się z sałatkami. Ale tak naprawdę przeprosić i docenić. Po pierwsze nic nie posiada takiej mocy czyszczenia lodówek z artykułów z datą ważności u progu, zbyt dojrzałych czy zaczynających brązowieć niż właśnie one. Po drugie to szybka opcja w zasadzie na każy posiłek w ciągu dnia. 
Zupełenie niepotrzebnie jesteśmy przyzwyczajeni do sałatkowych sosów, dresingów czy majonezów. Rezygnując z tej "części" sałatki, można naprawdę zaoszczędzić sporo kalorii. Sosy do sałatek to ta sama kategoria ukrytych kalorii co, te które są wypijane z mlecznymi kawami na mieście, słodkimi napojami czy dosładzanymi sokami. W tej sałatce dresing zapewnia soczysta gruszka i rozgryzane słodkie kuleczki granata. Kalorie podbijają orzeszki. Jedna porcja to około 290 kalorii. Teraz wyobraźcie sobie, że całość zalewacie tłustym sosem. I co ? zdrowa, na pozór lekka sałatka dobija do 500 kalorii, a w zasadzie głód nie został do końca zaspokojony. 

8.9.17

Bezglutenowy torcik kokosowy

Moja mama uwielbia ciasta i torty, ale ma cukrzycę. Ona uważa, że teraz to nic nie może jeść i jest lekko podłamana. Na szczęście chudnie i to dużo podobno (niestety od maja jej nie widziałam) i to ją motywuje do trzymania tej swojej cukrzycowej diety. W październiku moja mama ma urodziny i akurat wtedy zaplanowany mam urlop w Polsce. Za punkt honoru postawiłam sobie upieczenie jej tortu. Niech wie, że z cukrzycą też można jeść torty! Poczyniłam pierwsze przymiarki, ktore dziś Wam prezentuję. Kokosowa "masa" to istna rewelacja, ale zbyt kokosowy i dość ciężki spód owszem nadaje się na ciasto do herbatki, ale nie nadaje się na tort. Zabawy z mąkami będzie zatem ciąg dalszy. Was zachęcam do upieczenia tego podwójnie kokosowego ciasta. Spód jest zwarty, ciężki, nawet dość suchy, ale z kokosową masą i owocami tworzy bardzo dobry duet. Aa i zapomniałam dodać, że wypiek jest bezglutenowy, można jeść na diecie, nawet glikemicznej. Owszem zawiera mąkę ryżową i skrobię ale od takich ilości się nie tyje :)



6.9.17

Koktajl na wodzie kokosowej

Wiem, że koktajl z trzech składników to przepis jak nie przepis. Lepiej było zrobić zdjęcie, napisać składniki i dodać na instagram, a nie tutaj przestrzeń zaśmiecać. Ale chcąc pozostać systematyczną jako tako, musiałam to zrobić. Ostatnimi czasy mocno skupiam się nad budowaniem swoich dziennych jadłospisów (a to wbrew pozorom naprawdę niełatwe zadanie) zaniedbując przy tym bloga.


2.9.17

Śliwki zapiekane pod koglem-moglem

Miniony tydzień uczciłam śliwkami zapiekanymi pod koglem moglem. Bo nie miałam w domu wina, a do sklepu mimo, że rzut beretem to mi się nie chciało. Ale nie chciało mi się też dlatego, że wiedziałam, że tego wina i tak nie będę miała się z kim napić. To po co. 
Śliwki są lepsze od wina, bo po śliwkach na drugi dzień nie boli głowa, a po ich nadmiernym zjedzeniu nie śpi się do południa. Po kilku godzinach od ich spożycia nie traci się pamięci, nie robią się luki czy wręcz urywa film. Od zjedzenia śliwek nie rozwiązuje się język i nie trajkocze się bez najmniejszego sensu na prawo i lewo...chyba, że mowa o śliwkowym winie, albo śliwowicy nie daj Boże. Ale dzisiaj to tylko śliwki zapiekane pod koglem moglem.


30.8.17

Ryżowe ciasteczka bezglutenowe

Mąka ryżowa wydaje się być zdrowsza niż mąka pszenna. Zresztą, każda mąka wydaje się być zdrowsza i lepsza niż biała, przetworzona mąką pszenna. Jednak pod względem indeksu glikemicznego mąka ryżowa wypada tragicznie zajmując miejsce jeszcze gorsze niż mąka z pszenicy. Jak żyć i nie zwariować w gąszczu tych wszystkich informacji, diet, mody i jak odnaleźć drogę do szczęścia swojego organizmu i płaskiego brzucha ? Pozostaje nam tylko metoda prób i błędów. Dzisiaj ta metoda będzie słodką przyjemnością z kawałkami gorzkiej czekolady

27.8.17

Domowy kisiel wiśniowy

Desery z chia, domowe ptasie mleczka, fit wersje popularnych ciast i batoników. Prześcigamy się kto zrobi coś nowego, kto udoskonali, kto zrobi lepsze i smaczniejsze. A zapomniany i odstawiony na bok kisiel czeka na swoją kolej, żeby go pochwalić i docenić. Kilka minut roboty, łącznie już z odmierzeniem wody i deser gotowy. A że do kisielu najlepsze są letnie owoce, to tym bardziej nie ma się co zastanawiać, tylko robić! 

Top Blogi
TOP