19.5.17

Fit deser kokosowo-borówkowy

Z wiekiem nie tylko zmienia się charakter człowieka, ale i jego kubki smakowe. Mam z dzieciństwa i okresu szkolno-licealnego wspomnienia całej, długiej listy tego, czego nie jadłam. Niektóre mi nie smakowały, a inne były w odstawce "bo tak". 

Na pierwszym miejscu oczywiście wątróbka. Nie dość, że jej smak był okropny, to jeszcze sos, który zalewał ziemniaki psuł również ich smak. Jak byłam bardzo głodna, brałam kęs do buzi, popijałam dużą ilością wody i jakoś przechodziło. Jak byłam mniej głodna, to wyjadałam suche ziemniaki, których nie dosięgł sos, bo oczywiście nie tknąć obiadu ani trochę nie można było. W sumie po latach to rozumiem, bo to nawet nie chodzi o marnowanie jedzenia, ale o zwykłą przykrość. Poświęcony czas i radość z jaką się gotowało nagle pryska i każdy ma jakieś "ale". I właśnie tego "ale" boję się najbardziej dlatego u nas gotuje mąż. Przepraszam, gotował mąż, bo obecnie jako kura domowa nie mam się jak z tego zajęcia wymigać. Na szczęście mu smakuje, a jak jemu smakuje to mnie się nawet to gotowanie obiadków zaczyna podobać. 

Zaraz po wątróbce była feta, a fetę jednak często dodaje się do sałatek, tak więc nie lubiłam sałatek w ogóle. Nie lubiłam też groszku, ale w tym wypadku miłość do jarzynowej (sałatki) była silniejsza. Groszek zawsze można było oddzielić i zostawić ładnie z boku talerzyka i tak też robiłam. Należałoby też wspomnieć niemal o większości warzyw, rodzynkach (do nich to się chyba już nigdy nie przekonam), bezach, tortach, zupach krem czy kokosie. 

I właśnie o tym kokosie dzisiaj chciałam. Bo teraz jestem w nim zakochana! a kokosowe kremy i desery mogłabym zjadać codziennie. Pytanie tylko czy tak nagle zaczął mi smakować kokos, czy to presja tłumu. Zadziałała podświadomość i jak wszyscy kokos to ja też będę kokos uwielbiała. Pierwszy raz krem kokosowy zrobiłam do ciasta przepis i już wtedy zapowiedziałam, że wykorzystam go nie raz, bo jest obłędnie pyszny i delikatny jak chmurka. Później był krem kokosowy w wersji bardziej klasycznej, z dodatkiem pokruszonego, czekoladowego ciasteczka i musu truskawkowego przepis a teraz jest kolejna, borówkowa wersja. I to z pewnością nie jest ostatnie wcielenie tego kremu. Czy już mówiłam, że oszalałam na jego punkcie ?


Fit deser kokosowo-borówkowy

Składniki:
  • 5 łyżek śmietanki kokosowej - stała część mleczka kokosowego
  • 4 łyżki jogurtu naturalnego
  • 1 łyżka miodu
  • 150 g borówek
Przygotowanie:
  1. Śmietankę, jogurt i miód połączyć ze sobą za pomocą miksera, żeby napowietrzyć krem i nadać mu lekkości. 
  2. Borówki zblendować, dodać do nich 3/4 kremu i dokładnie wymieszać, a najlepiej zmiksować.
  3. Do szklanek nałożyć masę kokosowo-borówkową, górę przykryć pozostałym kremem. 
  4. Zjeść od razu, albo schłodzić w lodówce.


2 komentarze:

Będę wdzięczna wszystkim anonimowo komentującym za podanie imienia, albo chociaż pseudonimu. Dziękuję.

Top Blogi
TOP