15.5.17

Pieczona rzodkiewka

W połowie miesiąca maj w końcu zrozumiał, że nie jest częścią zimy, tylko zapowiedzią lata i zaczął się zachowywać jak należy. Piękne, ciepłe słońce w końcu otula moje zziębłe, wybladłe ciało. W sobotę nawet maj dał lekki popis burzowy i pierwszy, ciepły deszcz. Wybaczam mu oczywiście jego niezdecydowanie, w wyniku którego kupiłam sobie landrynkowo różową kurtkę, która do jesieni będzie widziała tylko drzwi szafy. I dziękuję mu, że w końcu zrozumiał swoją rolę bo kto tak zmotywuje jak nie on i jego pierwsze promienie słońca. 
W wyniku euforii, tym razem już ostatecznie (ile razy w swoim życiu już tak mówiłam) postanowiłam odtłuścić swoje ciało. Wiedziałam, że nie jest najlepiej, ale kiedy zrobiłam sobie kontrolne zdjęcia...szok, szok, szok co ta zima ze mną zrobiła (no dobra...co ja w tą zimę ze sobą zrobiłam). Definitywny koniec żelek, ciasteczek i chipsów. Totalny odwyk bo się kurczę do lata nie wyrobię. A po co mi tatuaż na bułeczkowatych plecach. U każdego tłuszczyk ma inne ulubione miejsce, mój zdecydowanie przypodobał sobie plecy, brzuch oczywiście też i cycki - wbrew pozorom z tych cycków również nie jestem zadowolona, bo to tylko problem ze stanikami jest. 
Więc zwalczam problemy wypływającego ze stanika biustu, wrzynającego się zapięcia i dwóch plecowych bułeczek! Do boju dziewczyno! Uczcijmy tą "męską" decyzję podwójnie czekoladowym ciasteczkiem...żartowałam. Uczcijmy ją pieczoną rzodkiewką!


Pieczona rzodkiewka

Składniki:

  • pęczek rzodkiewki
  • sól, pieprz cayenne
  • 1-2 łyżki oleju rzepakowego
Przygotowanie:
  1. Rzodkiewki umyć, przekroić na połówki. 
  2. Wsadzić do naczynia żaroodpornego, posypać solą, pieprzem, dodać olej i wymieszać.
  3. Piec w 180* aż rzodkiewki zmiękną, około 30 minut

5 komentarzy:

  1. Bardzo jestem ciekawa smaku tej rzodkiewki. Uwielbiam ją, choć zawsze zjadam na surowo;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ciężko określić smak, ale jest przyjemnie mięciutka :) super, naprawdę

      Usuń
  2. Wygląda apetycznie! :-)

    OdpowiedzUsuń
  3. pierwsze co sobie pomyśłałam to...bleee -hehe seri i to nie na myśl o bułeczkowatych pleckach:) że niby pieczona rzodkiewka? i serio dobra jest? no muszę wypróbować choć nie gwarantuję bo ciężko mi się powstrzymać przed bezpośrednią konsumpcją w stanie surowym.
    A co do odtłuszczanka to dołączam się a jakże!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. jest pyszna i ma zupełnie inny smak niż surowa. PRzyjemnie mięciutka i powiedziałabym, że słodsza

      Usuń

Będę wdzięczna wszystkim anonimowo komentującym za podanie imienia, albo chociaż pseudonimu. Dziękuję.

Top Blogi
TOP